„Dzieci psychiatryka” Sara Romska

„Dzieci psychiatryka” to książka opowiadająca historie młodych pacjentów oddziału o wzmożonym nadzorze jednego ze szpitali dla nerwowo i psychicznie chorych w Polsce. Sara Romska to pseudonim który zdecydowała się przyjąć pielęgniarka opisująca codzienne zmagania ze szpitalną rzeczywistością. Jak dużą cenę zapłaciła autorka za wydanie książki? Ogromną. Zapraszam do wpisu.

Sara Romska została zwolniona ze stanowiska pielęgniarki które pełniła w jednym ze szpitali dla nerwowo i psychicznie chorych, powodem zwolnienia podanym oficjalnie przez dyrekcję było złamanie przez nią tajemnicy zawodowej.

 

Czytając „Dzieci psychiatryka” gołym okiem można dostrzec, że nie została ona napisana przez osobę o jakimkolwiek doświadczeniu pisarskim. Stylistyka książki zostawia bardzo wiele do życzenia, a pojawiające się błędy rażą w oczy. Nie jest to Donna Tartt, język nie jest kwiecisty i porywający, ale nie on odgrywa w tej książce główną rolę, to nie język decyduje o ogromnej wartości publikacji. Jeśli przymkniemy oko na niedociągnięcia czysto techniczne, przestaniemy zwracać uwagę na błędy w pisowni i denerwować się źle skonstruowanymi zdaniami, to wyciągniemy z tej książki całą jej kwintesencję, zaczerpniemy z niej to co najważniejsze, czyli przerażające historie skrzywdzonych dzieci. 

Romska podjęła się trudnego zadania przekazania czytelnikowi swoich doświadczeń z pracy z dziećmi zaburzonymi emocjonalnie i psychicznie. Stara się ona pokazać nam, co prowadzi do dramatu jakim jest pobyt młodego człowieka w oddziale zamkniętym. Uczula nas na istotę relacji rodzinnych, na znaczenie poczucia bezpieczeństwa i ciepła, na ogromny wpływ dyscypliny i jasno wyznaczonych granic na rozwój dzieci. Słowem, w pierwszym rozdziale autorka opowiada nam o oczywistych oczywistościach i w moim przekonaniu robi to w sposób mało umiejętny. Na całe szczęście, kolejne strony dotyczą poszczególnych pacjentów z którymi w swojej pracy spotkała się pielęgniarka i w tym wypadku zdecydowanie widać, że pisze ona o czymś na czym zna się najlepiej. 

Na „Dzieci psychiatryka” składa się 36 krótkich rozdziałów, w których zostają nam przybliżeni pacjenci szpitala. Poznajemy ich historie łącznie z tym co wydarzyło się przed hospitalizacją i co ostatecznie do niej doprowadziło. To wstrząsające opowieści o gwałtach dokonywanych na nieletnich, o alkoholizmie, przemocy fizycznej i psychicznej, o biedzie, narkomanii i prostytucji, o zwyrodnialstwie i sadyzmie, ale przede wszystkim to wzruszające historie dzieci skrzywdzonych do granic możliwości. To książka o bólu i cierpieniu, o głębokich ranach zadawanych nie tylko ciału, ale przede wszystkim duszy. To świadectwo męki przez jaką przejść musiały dzieci, dla których całym światem był rodzinny dom pozbawiony miłości i ciepła, dom skazujący je na niewyobrażalne tortury, który w konsekwencji ustępował miejsca oddziałowi o wzmożonym nadzorze dla dzieci i młodzieży.

Autorka jasno pokazuje czytelnikowi trudy pracy z dziećmi i młodzieżą zaburzoną emocjonalnie, uświadamia jak bardzo ciężko jest zapanować nad młodymi ludźmi, w których szaleńczo buzują hormony i którzy pozbawieni są jakichkolwiek wzorców pozytywnych zachowań. Kłamstwa, kradzieże, szantaże, znęcanie się nad innymi pacjentami i personelem, próby samobójcze, okaleczanie się, wyzwiska, i agresja to codzienność w oddziale o zaostrzonym rygorze. 

Szpitale psychiatryczne owiane są tajemnicą, nie rozmawia się o nich podczas rodzinnych uroczystości. Pobyt w jednym z oddziałów takiego szpitala jest tematem tabu, osoba leczona psychiatrycznie jest napiętnowana społecznie i często wykluczona z życia codziennego – nie oszukujmy się – tak jest i szybko nie ulegnie to zmianie.  Fałszywe wyobrażenia o metodach stosowanych w szpitalach dla nerwowo i psychicznie chorych, powtarzane w filmowych produkcjach do dnia dzisiejszego pokutują wśród społeczeństwa –  przyznaję się! Sama bałam się przekroczyć bramę jednego z największych szpitali podczas obowiązkowych praktyk z pielęgniarstwa psychiatrycznego. Okazało się, że strach był irracjonalny, a miejsce to nie było przerażające – nie, było najsmutniejszym z oddziałów na jakim odbywałam zajęcia. Do dziś na wspomnienie tego doświadczenia mam łzy w oczach i pisząc ten tekst czuję jak się szklą. 

Sara Romska swoją książką pokazuje to co jest niewidzialne dla większości ludzi. Uważam, że decydując się na jej napisanie zrobiła wiele dobrego. Takich książek powinno być więcej bo choć nie są one łatwe w odbiorze, a ich lektura może sprawiać ból czytelnikowi, to właśnie takie tytuły powinny znaleźć się na półce w każdym domu.

Ostrzegam, ta książka jest wstrząsająca i wiem, że najtrudniej będzie przez nią przejść matkom, których instynkt macierzyński w każdym opisywanym dziecku podpowiadać będzie ich własne pociechy. Mimo to, te historie należy poznać i głęboko je przemyśleć.

Sara Romska za podjęcie się spisania dramatycznych historii małych pacjentów powinna otrzymać od dyrektora placówki jeśli nie nagrodę, to mocny uścisk dłoni i wyrazy uznania. Pani Saro – gratuluję!

 

Aga
Witaj! Mam na imię Agnieszka, z zawodu jestem pielęgniarką, a moją największą pasją w życiu są książki. Jestem w stanie zakochać się w każdym gatunku literackim, dlatego też nie mam ulubionego nurtu, czytam dużo, dla przyjemności i z wielką radością. Na blogu przedstawiam Ci subiektywne spojrzenie na poszczególne tytuły, licząc na Twoje zainteresowanie i ciekawą dyskusję. Pozdrawiam!
  • Aż mam ciarki… czuję, że to pozycja, którą powinno się przeczytać.

    • Powinno się ją przeczytać bez dwóch zdań i nigdy nie zapominac o tym, ze istnieją takie miejsca w których „szczęście” zarówno jako uczucie jak i jako słowo nie występuje 🙁

  • Iwona Siekierska

    Aga, masz rację, jako matce byłoby mi ciężko ją czytać. Nie mogę czytać o nieszczęściu dzieci i zwierząt – zawsze mi wszystkich żal i mam łzy w oczach. Ale z pewnością jest to super pozycja 🙂

    • Warto wiedziec o tym tytule i nie zapominać o tym, że są dzieci, tak blisko nas, które nie miały szczęście w życiu.

  • Ewa

    Bardzo lubię taką tematykę, a jako psycholog tym bardziej jestem zaintrygowana!

    • Ooo w takim razie jako psychologowi polecam tą książkę podwójnie. Bardzo chciałabym poznać Twoją opinię o niej.

  • Tematyka trudna, ale myślę, że warto wiedzieć o historiach, które dzieją się za zamkniętymi drzwiami, historiach owianych tajemnicą. Choć może być to dla mnie ciężkie przeżycie, myślę że sięgnę po tę książkę.

  • Nie boję się takich wstrząsających książek, często po nie sięgam, jednak nie wiem czy na tej bym emocjonalnie nie poległa, już Twój opis powoduje, że coś ściska mnie w gardle, empatia włączona na maks.
    Bookendorfina

  • Tematyka wydaje się naprawdę bardzo ciekawa i chętnie przeczytałabym książkę, która opisuje prawdziwe historie z oddziału psychiatrycznego. Boję się jednak, że niedostatki językowe przeszkodzą mi w delektowaniu się lekturą.

  • Przeczytam. Mam syna i może pozwoli mi to uniknąć błędów. Tematyka bardzo mnie interesuje.

    • Dolciu! Nie sądzę, żebyś kiedykolwiek popełniła błąd który miałby zaważyć na zdrowiu psychicznym i emocjonalnym Twojego synka :*

      • Mam taką nadzieję :*

  • Lubię takie książki ale muszę je czytać w odpwiednich momentach bo potem bardzo je przeżywam

    • Takie książki wymagają skupienia i czasu na przemyślenie, ja również musze sięgać po nie w odpowiednim momencie 🙂

  • O! To książka dla mnie, chętnie zobaczyłabym ekranizacje tej pozycji. Lubię takie ciężkie mówiące coś o życiu treści wzbogacające odbiorcę

    • Ekranizacja na pewno nigdy nie powstanie, warto więc poznać książkę, nalezy jednak przygotować się na niełatwą przeprawę.

  • Jeszcze raz Ci napiszę, że bardzo się cieszę, że napisałaś o niej 🙂 Powinno o niej być głośno!

  • Kocham Cię moje życie blog

    Choć ta książka jest bardzo trudna, myślę że trafiłaby w mój gust. Może jak będę miała okazję sięgnę po nią.

  • Czytałam książkę Zawsze stanę przy Tobie, która też opowiada o osobach znajdujących się w tytułowym miejscu. A co do książki Romskiej to na pewno po nią sięgnę, wydaje się być taka interesująca i przejmująca jednocześnie.
    Buziaki

  • Zwalniając ją z pracy, dyrekcja strzeliła sobie w kolano – i chcąc nie chcąc potwierdziła wersję pielęgniarki.

  • Jeżeli chcesz dalej zgłębiać temat, polecam Polska odwraca oczy Justyny Kopinskiej. Ja na razie muszę odetchnąć

    • Znam książkę Kopińskiej 🙂 To prawda, nie da rady czytać takich książek jedna po drugiej, trzeba czasu na złapanie oddechu.

  • Szkoda, że język jest taki sobie, bo lubię dobrze napisane książki. Nawet ciekawy temat pisany zbyt płytko po pewnym czasie nuży (miałam tak z „Arabską żoną” czy też „Kwiatem pustyni”).

  • Przez to, że jest to tak wstrząsający dokument właściwie, nie jestem w stanie powiedzieć, czy chcę ją przeczytać. I nie chodzi o to, że książka nie jest idealnie napisana, technicznie, językowo, że musiałabym czasami przymknąć na coś oko. Chodzi raczej o to, że bez niej mam świadomość tego wszystkiego, a zobrazowanie sobie tego miałoby na mnie ogromny wpływ. Nie jest to po prostu dobry moment dla mnie, już sama recenzja się na mnie odcisnęła. Pozostawiam ją, wobec tego, na kiedyś, bo do tej lektury muszę się przygotować mentalnie.

  • Słyszałem o tej książce, dzięki za recenzję z przyjemnoscia tym bardziej do niej zasiade

  • Mea Culpa/ Z książką do łóżka

    Ciekawa pozycja, którą koniecznie dodaję do swojej listy.
    Zobacz, te dzieci czują się zagubione nawet wśród swoich rówieśników, a ja byłam w odwiedzinach na oddziale dla dorosłych, gdzie była młoda dziewczynka z anoreksją, dla której po prostu nie starczyło miejsca w oddziale dla dzieci. W dodatku był to oddział nie z lekkimi problemami, ale o szczebel wyższy.

  • Pingback: Dyskretne szaleństwo – Bardziej Lubię Książki Niż Ludzi()