„Everyman” Philip Roth

Philiph Roth jak podaje Wikipedia uznawany jest za jednego z najważniejszych współczesnych pisarzy Amerykańskich i od lat wymieniany jest wśród kandydatów do literackiej Nagrody Nobla. Skusiłam się, żeby sięgnąć po jedną z jego późniejszych powieści pt. „Everyman” i teraz serdecznie zapraszam do zapoznania się z moją opinią na jej temat.

„Everyman” – z angielskiego „Każdy”

Zwykła niezwykła historia, tak określiła bym opowieść o głównym bohaterze wykreowanym przez Rotha, czyli o Everymanie. To historia o życiu i śmierci czyli o tym co dotyczy każdego z nas. W czym tkwi wyjątkowość tej książki?

Fabuła

U Rotha, prawie jak u Hitchcocka wszystko zaczyna się z przytupem, w tym wypadku początkiem okazuje się koniec czyli pogrzeb głównego bohatera. Nad grobem Everymana nie stają tłumy, nie opłakują go liczni przyjaciele? Dlaczego? Tego dowiemy się w dalszej części książki, w której nasz „nieboszczyk” opowiada nam jak wyglądały jego losy od czasu dzieciństwa, aż po grobową deskę. Dowiemy się o jego nieudanych małżeństwach, o życiowych pomyłkach i porażkach, ale również o sukcesach i chwilach szczęścia.

Jak ja to widzę

„Everyman” to objętościowo niewielka książka, która wbrew pozorom zawiera w sobie duży ładunek emocjonalny. Wczytując się w opowieść, którą serwuje nam Roth odkrywamy, że jak sam jej tytuł wskazuje jest to historia każdego z nas. Każdy z nas popełniał w swoim życiu błędy i podejmował decyzje, które okazywały się zgubne zarówno dla nas samych jak i naszych najbliższych. Każdy z nas kochał, był kochany, porzucał lub był porzucany, cierpiał lub przysparzał cierpienia. „Everyman” to  opis życia człowieka, który niejednokrotnie zboczył z wyznaczonej mu ścieżki, co pociągnęło za sobą lawinę niefortunnych wydarzeń. Everyman wzbudza emocje, w trakcie lektury było mi żal głównego bohatera, cierpiałam razem z nim i opłakiwałam jego błędne wybory. Czułam również złość, złość spowodowaną egocentryzmem Everymana przez który to bohater niszczy życie najbliższych mu osób. Jedno jest pewne, Everyman nie pozostał mi obojętny. Zrozumiałam, dlaczego Roth uznawany jest za jednego z najlepszych i najważniejszych współczesnych pisarzy amerykańskich i wymieniany jest min. obok McCarthyego.  

Słowo końcowe

„Everyman” to pierwsza książka Rotha jaką poznałam i myślę, że dokonałam słusznego wyboru. Ufając pozytywnym recenzjom jakie widziałam, zdecydowałam się sięgnąć własnie po ten tytuł i nie zawiodłam się. Zakochałam się w stylu pisarza i jego niezaprzeczalnej wrażliwości, oraz umiejętności obserwacji otaczającego nas świata i wspaniałemu przedstawieniu go czytelnikowi. Ta książka to coś więcej niż historia mężczyzny którego poznajemy w dniu jego własnego pogrzebu. To subtelna analiza ludzkiego gatunku, której przedstawicielem jest Everyman. Powieść zdecydowanie godna jest uwagi i z czystym sumieniem polecam ją każdemu, kto chce poznać Rotha i przekonać się dlaczego jest jednym z „naj” w kategorii pisarzy amerykańskich.

Aga
Witaj! Mam na imię Agnieszka, z zawodu jestem pielęgniarką, a moją największą pasją w życiu są książki. Jestem w stanie zakochać się w każdym gatunku literackim, dlatego też nie mam ulubionego nurtu, czytam dużo, dla przyjemności i z wielką radością. Na blogu przedstawiam Ci subiektywne spojrzenie na poszczególne tytuły, licząc na Twoje zainteresowanie i ciekawą dyskusję. Pozdrawiam!