„Opowieść Podręcznej” Margaret Atwood

„Nolite te bastardes carborundorum” – „Nie pozwólmy się poniżyć sukinsynom” 

„Opowieść Podręcznej” to dystopia przyprawiająca o dreszcz, gdyż tak niewiele dzieli nas od przerażającej wizji jaką przedstawiła nam Margaret Atwood w swojej pracy.

Podręczna to kobieta, która nie posiada zupełni niczego. Jest pozbawiona imienia, nadanego jej podczas narodzin, a to które nosi obecnie to nic innego jak imię jej właściciela. Kim jest właściciel Podręcznej? Komendant, wysoko postawiony mężczyzna, dla którego Podręczna jest jedynie naczyniem. Kielichem, który należy napełnić nasieniem, bez uczuć i emocji, w obecności swojej Żony odbyć mechaniczny stosunek seksualny w nadziei, że Podręczna nie jest wybrakowanym egzemplarzem i po 9 miesiącach, wyda na świat potomka. 

Jednak Freda ( bo tak teraz nazywa się główna bohaterka) pamięta. Pamięta o tym co było w Czasach Dawnych. Reżimowi Republiki Gilead udało się zniewolić kobiety, sprowadzić je do roli inkubatorów. Zabroniono im czytać, pisać, rozmawiać i myśleć. Jednak nie udało im się wymazać ich pamięci. Freda miała męża, była matką. Odebrano jej wolność, miłość , radość i godność, jedyne z czego jej nie obrabowano to wspomnienia.

Margaret Atwood ustami Fredy przedstawia nam mrożąca krew w żyłach wizję przyszłego świata, tak nieodległego od naszych czasów. To rzeczywistość pozbawiona ludzkich odruchów, przepełniona strachem i upodleniem. Świat w którym człowiek przestaje mieć znaczenie, w którym kontrolowany jest każdy ruch i słowo. Republika Gileadu, to miejsce w którym panuje pozorny ład. Tu nie dochodzi do gwałtów, rabieży i morderstw, tu nie spotkasz narkomanów czy bezdomnych. Gilead to miejsce idealne, miejsce w którym nie chciałbyś przebywać nawet przez minutę.

„Opowieść Podręcznej” to pełna emocji, wzruszająca historia. To opowieść o upadku jednostki stłamszonej przez reżim. Jednocześnie, to historia o nadziei, o tym że przecież nikt nie jest w stanie odebrać drugiemu człowiekowi myśli i wspomnień, które to czynią z nas ludzi wolnych.

Atwood pisze w sposób niespotykany. Jej styl powoduje, że od książki ciężko się oderwać. Ze stron powieści wyziera na czytelnika ogromna wrażliwość i mądrość autorki, dzięki którym to, lektura niejednokrotnie wzbudzała we mnie wzruszenie i gniew. To historia obok której nie można przejść obojętnie. Dopracowana w najdrobniejszych szczegółach, porywająca „Opowieść Podręcznej” to książka, której warto było poświęcić każdą minutę czasu i o której nigdy nie zapomnę.

Aga
Witaj! Mam na imię Agnieszka, z zawodu jestem pielęgniarką, a moją największą pasją w życiu są książki. Jestem w stanie zakochać się w każdym gatunku literackim, dlatego też nie mam ulubionego nurtu, czytam dużo, dla przyjemności i z wielką radością. Na blogu przedstawiam Ci subiektywne spojrzenie na poszczególne tytuły, licząc na Twoje zainteresowanie i ciekawą dyskusję. Pozdrawiam!
  • Oglądam serial, który jest na podstawie tej książki i wybija w fotel. Historia szokująca i bardzo przerażająca. Po książkę również chciałabym siegnac i byłam strasznie ciekawa twojego zdania o niej 🙂

  • Wielopokoleniowo 3

    Nie słyszałam zupełnie, ale chyba póki co podziękuję za takie mocne książki… 😉

  • Podglądałam jak na bieżąco zachwycasz się książką i widzę, ze lektura całości tylko to potwierdziła:) mam ochotę obejrzeć serial, ale po lekturze recenzji postanowiłam najpierw sięgnąć po ksiazke. Uwielbiam antyutopie!

    • Agatko, koniecznie daj znać jakie wrażenie wywołała na Tobie książka 🙂

      • Teraz przepadałam w Big Little Lies (żałuje, ze po serialu), a później mam w planie właśnie Atwood!

  • O rany… Sama nie wiem, czy chcę w to wejść czy nie :/

  • Zwróciłyśmy uwagę na różne rzeczy w tej książce, jak widzę, ale obie jesteśmy pod wrażeniem. Taka jest dobra literatura <3

    • Dokładnie, oto magia literatury. Jedna książka, a tyle różnych emocji i przemyśleń z nią związanych 🙂

  • Już sama Twoja recenzja robi olbrzymie wrażenie. Jednak teraz, będąc krótko po porodzie, nie zdecydowałabym się na taką lekturę. Jeszcze zbyt mocno podchodzę do wszystkiego emocjonalnie.

  • Jedna z lepszych powieści dystopijnych, tak wyrazista, że trudno nie wyobrażać sobie mimo woli siebie na miejscu bohaterki. Czytałam kilka lat temu, teraz przymierzam się do obejrzenia serialu, myślę też o zobaczeniu starszej filmowej wersji z 1990 roku. W ogóle bardzo cenię pióro Atwood – polecam „Ślepego zabójcę” tej autorki.
    Pozdrawiam, żeńska połówka Pary na film 🙂

    • Dziękuję za polecajkę 🙂 W tej chwili skusiłam się na „Oryks i Derkacz” Atwood, ale na pewno zdecyduję się na inne tytuły tej autorki 🙂 Jeśli chodzi o serial, to pierwszy odcinek za mną i jest on DOBRY, ale nie dorasta książce do stóp 🙂 Film z 1990 jest mi nieznany, ale słyszałam o nim bardzo negatywne opinie. Życzę Ci udanego seansu i pozdrawiam! 🙂

  • „Opowieść podręcznej” już czeka u mnie na półce. Trochę obawiam się zetknięcia z brutalnością tej dystopii, ale, znając twórczość Atwood, domyślam się, że książka jest tak dobra, że nie będę mogła się od niej oderwać, nawet, jeśli będzie boleć.

    • Dla mnie było to pierwsze spotkanie z autorką i jestem zachwycona jej stylem. Bez wahania, po skończeniu „Opowieści Podręcznej” sięgnęłam po kolejny tytuł Atwood 🙂

  • Andrzej

    Coś dla mnie. Szkoda tylko, że obecnie zupełnie brakuje mi czasu. Zapisuję jednak pozycję.

  • Aleksandra Bernatek

    Ta książka również na mnie zrobiła ogromne wrażenie i przez kilka dni po jej przeczytaniu nie byłam w stanie sięgnąć po nic innego. Ciężko sobie wyobrazić siebie w sytuacji Fredy.
    PS. Piękne i jednocześnie bardzo wymowne grafiki. Skąd pochodzą?

  • Aleksandra Załęska

    Świetna recenzja! Zaintrygowałaś mnie! Chyba z okazji Dnia Matki kupię sobie tą książkę 🙂

  • Hmm sam początek mnie mocno zaciekawił, a co dopiero reszta! 🙂

  • Historia warta poznania. Byłam pod jej ogromnym wrażeniem.

  • Niestety czytałam na studiach, a zajęcia prowadziła pewna Pani, która obrzydzała mi wszystkie książki. Musi minąć trochę czasu i może wtedy jeszcze raz sięgnę po Atwood 😉

  • Żałuję, że nie kupiłam jej na Targach!

  • Przyznam szczerze, że mam ogromne braki, jeśli chodzi o Atwood a wszyscy tak ją chwalą. Może „Opowieść Podręcznej” będzie pierwszą książką tej autorki, po którą sięgnę. Dobry pomysł, czy na początek polecasz coś innego?

  • Kusi mnie ta książka i jednocześnie się jej boję. A to dlatego, ze choć świat przedstawiony jest wymyślony przez autorkę, to czasami mam wrażenie, ze ten nasz, realny swiat zmierza właśnie w takim, zupełnie niewłaściwym, kierunku:(